Blog > Komentarze do wpisu
Wisława Szymborska. Cebula.

Co innego cebula.
Ona nie ma wnętrzności.
Jest sobą na wskroś cebula,
do stopnia cebuliczności.
Cebulasta na zewnątrz,
cebulowa do rdzenia,
mogłaby wejrzeć w siebie
cebula bez przerażenia.

W nas obczyzna i dzikość
ledwie skórą przykryta,
inferno w nas interny,
anatomia gwałtowna,
a w cebuli cebula,
nie pokrętne jelita.
Ona wielekroć naga,
do głębi itympodobna.

Byt niesprzeczny cebula,
udany cebula twór.
W jednej po prostu druga,
w większej mniejsza zawarta,
a w następnej kolejna,
czyli trzecia i czwarta.
Dośrodkowa fuga.
Echo złożone w chór.

Cebula, to ja rozumiem:
najnadobniejszy brzuch świata.
Sam się aureolami
na własną chwałę oplata.
W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,
śluzy i sekretności.
I jest nam odmówiony
idiotyzm doskonałości.

poniedziałek, 12 września 2005, ksiaze_na_rumaku
Komentarze
2005/09/25 21:59:39
Cieszę się, że też ją lubisz, bo cytujesz.Pozdrawiam!
-
Gość: jajko, apn-37-249-5-116.dynamic.gprs.plus.pl
2013/03/01 13:01:43
Maciek. pozdrowienia dla Ciebie.:):)